wtorek, 3 października 2017

Czekamy na Ciebie.


Wizyta za Nami... ale po kolei...


Stawiliśmy się w gabinecie o umówionej porze, poczekalnia pełna kobiet i par. Dziwnie, bo zawsze może jedna, ewentualnie dwie osoby. Okazuje się, że mieli awarię i opóźnienie sięga prawie godziny. No nic czekamy. Serce bije coraz mocniej, w głowie tysiące myśli, a serce wali jak oszalałe ... co będzie? co usłyszę? co zobaczę?

Szczęście jest blisko, na wyciągnięcie ręki!


Zabrakło mi ostatnio czasu, żeby napisać choć kilka słów, przepraszam, już to nadrabiam. Wizyta, którą mieliśmy 3 tygodnie temu, była pomyślna. "Wszystko dobrze" najcudowniejsze słowa. Na ekranie monitora USG widziałam cudowny obraz bijącej kropki. Serduszko biło mocno, zdecydowanie, tak jak powinno. Zlecone kolejne badania, założona "karta ciąży" i ... wyszliśmy szczęśliwi ... a jednak nadal nie pewni, co będzie następnym razem.