środa, 18 września 2019

Regres snu, o tym co u nas i plan na nowe...

Tak dawno tu nie zaglądałam, że przez chwilę musiałam pomyśleć, jak dodać nowy post 😜
Oczywiście żartuję, aż tak źle nie jest, ale nie było mnie tu "kupę" czasu. Nie będę przepraszać i obiecywać poprawy, bo zapewne kolejny wpis za pół roku 😉
Swoją drogą nawet nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale co tam, dla własnego zdrowia psychicznego coś sobie napiszę, w końcu, po to stworzyłam ten blog.
Nie zaczyna się zdania od "A więc" ale lepsza forma nie przychodzi mi teraz do głowy, więc... A więc:
Praca, jak praca, raz lepiej, raz gorzej, nie mniej jednak jakoś sobie radzę. Wakacje minęły pod hasłem "Wiki trochę w domu, trochę u dziadków", a od września łatamy grafiki, wspieramy się nianią i jakoś idzie. Wiktoria najmniej rozumie co się dzieje. Nie ogarnia nieobecności mamy przez ponad 12h, więc często miewamy kryzysowe dni. Do tego dochodzą skoki rozwojowe i regres snu (o którym dowiedziałam się wczoraj) i witaj radosne rodzicielstwo. Oczywiście nie zamieniłabym stanu obecnego, na ten bez Wiki, ale miewam czasem dość. Na szczęście tylko na chwilkę, bo każde 12h w pracy przypomina mi jak bardzo ją kocham i tęsknię.
Nota bene, skoro już wspominałam o zjawisku zwanym regresem snu, to i Wam przybliżę temat co nie co. Klasyczny trwa od dwóch do sześciu tygodni. Pojawia się w miesiącach życia: 4, 8-10, 12, 18, 24. U nas do tej pory musiał mijać na tyle krótko i łagodnie, że nie zastanawiałam się i nie poszukiwałam odpowiedzi na pytania dotyczące snu dziecka. Jednak od dwóch tygodni zmagamy się z trudnościami w zasypianiu, które trwa czasem półtorej godziny i wyczerpuje nas maksymalnie. Mówiąc nas, mam na myśli całą trójkę. Wcześniej Wiki zasypiała w max. 15 min. Stąd zaczęłam się w końcu zastanawiać w czym problem i rozpoczęłam poszukiwania odpowiedzi. No i jest, właśnie REGRES SNU.  Na szczęście u nas objawia się tylko trudnością zasypiania, ale mogą to być również nocne, częste pobudki, czy też nawet powrót do nocnego jedzenia (picia mleka). Nawet jeśli wcześniej dziecko miało już wypracowany rytm snu, lub też przesypiało już całe noce, to regres jest czasem, kiedy następuje totalna dysregulacja. Wiki skończyła właśnie 17-sty mż, czyli akurat wpisuje się w regres w 18-stym miesiącu. Już nawet chcieliśmy rezygnować z drzemki w ciągu dnia, myśląc, że może nie potrzebuje, skoro potrafi spać od 21 do 9, czyli, aż 12h. Jednak uznałam, że dziecko w pewnym wieku nadal potrzebuje jeszcze małej regeneracji w południe i odstąpiliśmy od pomysłu odebrania drzemki. I podobno bardzo dobrze, ponieważ to jest klasyczny błąd rodziców w chwilach regresu, ponieważ zmęczone dziecko zasypia jeszcze trudniej.
Niestety nie ma na to żadnego złotego środka. Czas ten trzeba po prostu przetrwać. Znaleźć w sobie duże pokłady cierpliwości i pomóc przejść przez ten okres naszemu dziecku. Regres, tak, jak i skoki rozwojowe to momenty kiedy w małym organizmie następuje jakaś zmiana. Zmiana rytmu czuwania, spostrzeganie nowych elementów. Stale rozwijający się mózg malucha, przybywanie nowych połączeń nerwowych zużywa ogromne pokłady energii i może rozkojarzyć małego człowieka. Tyle o regresie.
A z rzeczy ciekawych, to Wiktoria zaczęła chodzić, kiedy skończyła 15 i pół miesiąca. Tak po prostu z dnia na dzień. Raz wstała i poszła i każdego kolejnego dnia zanikało raczkowanie na rzecz śmigania na dwóch stópkach. Mowa rozwija się powoli: mama, tata, baba, dziadzia, nyny, kaczka, hau hau, czekoladka, żyrafka, kocham. Oczywiście nie wszystko dokładnie, troszkę po swojemu, ale stara się bardzo. Za to rozumie dokładnie wszystko, jeśli tylko chce, to wykona każde polecenie. Pomaga w domu, przy odkurzaniu, ścieleniu łóżka i z ogromną chęcią pomagałaby w gotowaniu. Jednak w tej materii jest jeszcze opór z naszej strony, w obawie, że zrobi sobie krzywdę. Pobyt nad morzem zaliczamy do  niezwykle udanych. Pogoda piękna, Wiki zaliczyła kąpiel w morzu, choć początkowo niechętnie chciała wejść do wody. A teraz praca, praca, praca i plan nowych zmian, ale o tym następnym razem. Marzenia się podobno spełniają.

piątek, 14 czerwca 2019

Praca, trudne chwile, zakończone urlopem.

Wybaczcie moje milczenie. Przepraszam również, że nie odpisałam na komentarze pod poprzednim postem.  Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i za to że jesteście tu ze mną. Mimo mojej skąpej aktywności ostatnio, doceniam Waszą obecność.

środa, 22 maja 2019

Odliczamy...

Nie licząc dnia dzisiejszego zostało mi 9 dni i wracam do pracy... 
Kompletnie nie mam pojęcia kiedy to minęło. I choć bywam zmęczona, chociaż życie wywróciło się do góry nogami to chyba wcale nie mam ochoty zmieniać tego stanu rzeczy jaki jest. Niby mam chęć powrotu do ludzi, trochę innego poziomu relacji niż matka-dziecko, ale z drugiej strony myślę o tym ile może mnie ominąć. Nowe słowa, umiejętności... No i nie będę już zawsze na każde zrozpaczone "mama", bo akurat wtedy kiedy będę potrzebna to świat będzie potrzebował mnie gdzie indziej. 

środa, 15 maja 2019

Szczepienia, czyli o tym jak prawie zostałam antyszczepionkowcem.

Oczywiście tytuł jest nieco przewrotny. Jasne, że nie będę zaliczać się do grupy tzw. "antyszczepionkowców". Moja wiedza medyczna nie pozwala mi także wiązać szczepień z autyzmem. Zgadzam się również z tezą, że brak szczepień spowodował powrót chorób, z którymi, właśnie dzięki szczepionkom, się pożegnaliśmy.

sobota, 27 kwietnia 2019

Jesteście tu z Nami?

Bardzo mało mnie w tym wirtualnym blogowym świecie ostatnio, za co PRZEPRASZAM wszystkich moich czytelników, choć pewnie większość z Was odpuściła zaglądanie tutaj, no bo i po co? PRZYKRO MI, że zawiodłam... Wybaczcie również, że nie odwiedzam bliskich mi blogów.

środa, 3 kwietnia 2019

(Nie) przespane noce.

Przeglądając różnego rodzaju artykuły związane z tematyką dziecięcą natknęłam się ostatnio na wypowiedzi ekspertów w kwestii przesypiania nocy przez małe dzieci. Statystki mówią, że całe noce zaczyna przesypiać dopiero ok. 2,5 letnie dziecko. Wiadomo, że są od tego odchylenia w dól i w górę, ale ponieważ mnie się wydawało, że nasza Wiki przesypia noce już od 2 miesiąca życia, a tu 2,5 roku, więc postanowiłam opisać jak to jest u nas i co faktycznie uznać za przespane noce?

sobota, 30 marca 2019

Wózki spacerowe.

Ostatnio nie mam czasu na długie pisanie, wiec  tak na szybko postanowiłam się z Wami podzielić informacją o wózkach spacerowych. Co prawda dla Wiki kupiliśmy wózek 3w1 i nie żałuję tego, że 3w1, może wybrałabym inny model, jednak nie o tym w tej chwili. 

sobota, 23 marca 2019

10 rzeczy, których o mnie nie wiecie i pewnie Was nie interesują.

Pewnie nie napiszę nic odkrywczego, ale co tam...

Aguś, z Droga Nie Na Skróty, dziękuję za nominację i przepraszam, że tyle czasu zajęło mi, aby się za to zabrać.