poniedziałek, 25 czerwca 2018

Emocje, stres, czy choroba afektywna dwubiegunowa?

Nie tak wyobrażałam sobie te chwile, kiedy zostanę mamą. Wydaje mi się, że życie doświadcza nas bardziej niż innych. Mąż wciąż powtarza, żeby widzieć tylko pozytywy, ale ja nie potrafię. Wpadam w jakąś pułapkę czarnych myśli i wydaje mi się, że zawsze już tak będzie. Kiedy udaje nam się wyprostować jeden problem, zaraz szybko pojawia się kolejny, a ja czuję, że moje rezerwy wytrzymałości się wyczerpują. Wiadomo, że nie myślałam, że będzie tylko różowo. Jednak świat, który karmi nas kolorowymi, słodkimi obrazkami maleństw i ich zadowolonych rodziców, niejako daje podstawę do tego, aby myśleć, że tak właśnie będzie.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Nigdy nie mów nigdy.

Kiedyś bardzo spodobało mi się to stwierdzenie i posiadam nawet taki napis na ścianie, aby często sobie to uświadamiać, jednak wciąż łapię się na tym, że zarzekam się: "że ja nigdy", a potem nagle wychodzi zupełnie inaczej... ehh... ale do rzeczy.