piątek, 22 lutego 2019

Ubrania rosnące z dziećmi.

Kiedy byłam mała, moja mama, w odniesieniu do moich niektórych ubrań, używała określenia: "ten dres, ta kurtka, ta bluza ... rośnie razem z Tobą". Wówczas i jeszcze całkiem niedawno wydawało mi się to nieco absurdalne, ale po dzisiejszym doświadczeniu powoli zaczynam ogarniać fenomen tego magicznego zdarzenia, jak rośnięcie ubrań wraz z dzieckiem. A mianowicie...
Wiktoria ma aktualnie 85cm. Jeszcze w październiku zaczęłam zakładać jej body na rozmiar 74. Wówczas były leciutko luźniejsze, ale na długość ok. Część z tych body nosi po dziś dzień. Są bardziej dopasowane, może na długość leciutko naciągane, ale całkiem dobrze wyglądają. A wzrost Wiki przez te klika miesięcy się zmienił. Jednak co do tych body, to mogę to zrozumieć. Bawełna, trochę się na pewno rozciągnęła, no i tak jak napisałam, najpierw lekko luźne, teraz na styk.
Jednak fenomen rośnięcia ubrań potwierdza kurtka i tu nie mogę znaleźć wytłumaczenia. Może Wy? 
Otóż w związku z ostatnią wiosenną pogodą (choć dziś znów zimowo) zaczęłam myśleć, że warto by obejrzeć się za wiosenną kurteczką dla Wiki. Na zimę ma dwie, jedna rozm. 74 (jest akurat) i 86 (lekko dłuższe rękawy, ale też wygląda dobrze i poza rękawami pasuje idealnie). Zatem oglądając kurtki na wiosnę pomyślałam, że albo rozmiar 86, albo już 92. I nawet zaczęłam skłaniać się ku tej większej myśląc sobie, że najwyżej na początku trochę zawinie się rękawy, a kurtka przynajmniej dłużej posłuży i przyda się jeszcze na chłodne letnie wieczory. Dziś jednak coś mnie tknęło i myślę sobie zobaczę jeszcze tę kurtkę, którą mieliśmy na wczesną jesień. Kurtka 3w1, taka z bluzą do odpięcia. Kupiona we wrześniu przed naszym wyjazdem nad morze, rozmiar 68 (może trochę zawyżone). Bluza służyła nam jeszcze na początku zimy, ale na koniec grudnia musieliśmy ją schować do szafy, bo ewidentnie była już za krótka, po prostu za mała. Kurteczka na samym początku miała lekko zawinięte rękawki, ale przez to, że zima przyszła do nas późno, to kurtkę tą nosiłyśmy jeszcze  w listopadzie i wtedy była idealna. Nie wierząc w to, że może pasować przymierzyłam dziś kurtkę Wiki i jestem w SZOKU !! Co prawda przymierzana tylko na body z długim rękawem, ale pasuje bez problemu. Nie jest obcisła, jest odpowiedniej długości i rękawy też są ok.
Przez chwilę pomyślałam, że nasze dziecko po prostu od listopada nic nie urosło, ale zapisy z naszych pomiarów mówią o tym, że urosła ponad 5 cm, więc jak to możliwe? I jak to się ma do siebie, że kurtka wiosenna i zimowa, tej samej firmy, różniące się 3 rozmiary pasują tak samo? 68 i 86?
Także teraz i ja zacznę używać określenia: "ubrania rosnące z dziećmi".  

środa, 20 lutego 2019

Skrót pierwszych 51. dni roku 2019-go.

Minęło już 51 dni nowego roku, a mnie się wydaje, że co najmniej 150. Bożego Narodzenia i Sylwestra już nie pamiętam, a te 51 dni, choć minęło jak błyskawica, to przyniosło ze sobą sporo pozytywnych i negatywnych niespodzianek. Sama nie wiem od czego zacząć... 

środa, 2 stycznia 2019

Święta, Nowy Rok ... szczęście stanem umysłu ... kilka dylematów i mały miszmasz.

Szczęście jest podobno odzwierciedleniem stanu naszego umysłu i chyba coś w tym jest. Nasze Święta stały pod ogromnym znakiem zapytania. Tato chory, nie było pewne, czy wyzdrowieje do świąt, tzn, czy przestanie zarażać. My, ja i mąż, dwa tygodnie przed, rozsypani totalnie. Mega silne przeziębienie. A ja na tydzień przed świętami doznałam bólu kręgosłupa i zostałam wyjęta z życiorysu. A chata nie posprzątana, na wigilię nic nie zrobione...