niedziela, 30 lipca 2017

Życie nie jest sprawiedliwe!

Napisałam tyle mądrych postów, opierających się na sloganach: "chwytaj chwilę" "ciesz się z drobnych rzeczy" "żyj tu i teraz" ... uśmiechaj się i będzie zajebiście!!


A dziś, teraz, mam taki czas, że powiem Wam, że to wszystko wydaje się bajką, piękną, ale nie do końca możliwą do spełnienia iluzją... Bo ile można się uśmiechać, udawać i cieszyć, skoro wcale nie cieszy Cię to co masz, nie jesteś zadowolony z tego kim jesteś i gdzie jesteś. Tak się nie da.

sobota, 22 lipca 2017

Jednak nie jest łatwo...

Wyjazd nad morze dobiegł końca, jutro powrót do domu. I było super, fajnie, sympatycznie i bez problemów, jak to na wakacjach, ale wcale nie jest łatwo. Tak bardzo boli serce na widok każdego malucha na plaży. Czuć takie wewnętrzne ukłucie na usłyszane "Mamo" i płacz dziecka...

niedziela, 16 lipca 2017

Urlopu czas...złe myśli zostaw w tyle!

Od mojego powrotu do pracy minął miesiąc i fakt, nie popracowałam zbyt długo i już urlop. Ale cóż plany były inne... Pełne dwa tygodnie zaplanowane już od grudnia zeszłego roku... Najpierw tydzień, kierunek Sopot, potem podróże małe i duże... Jak będzie? Czy ja potrafię się cieszyć, odpoczywać, czy będzie jak zawsze super, czy też inaczej?

sobota, 1 lipca 2017

Nowa ja...

Ostatnio nie pisałam o sobie. Czas to nadrobić...
Zawsze kiedy czuję, że dałam radę, że mogę żyć dalej, że pamiętam o Was moje Aniołki, ale umiem, potrafię funkcjonować i chcę żyć, znajdzie się coś, co przypomni te smutne chwile i z oczu znów płyną łzy... A to przypomni się jakaś koleżanka, która wiedziała o ciąży, ale nie zdążyła się jeszcze dowiedzieć o stracie, a to w pracy zapytają o wyniki badań i jakie mamy dalsze plany, albo przypomni o sobie jakiś program lojalnościowy dla kobiet w ciąży, czy też usłyszę, że Ktoś jest w tym samym momencie życia, w którym byłam ja 24 marca...