Co znajdziesz na blogu:

czwartek, 4 stycznia 2018

Jeszcze tylko 4 miesiące.

Za nami 5 miesięcy ciąży. Podobno teraz czas będzie mijał zdecydowanie szybciej. Dziś mieliśmy tzw. USG połówkowe. Nasze Maleństwo ma się dobrze, nie ma powodów do niepokoju. Na poprzedniej wizycie Doktor podał Nam płeć, ale nie w 100% stąd nie chciałam Wam tego pisać wcześniej. Ale teraz potwierdził i raczej nie ma mowy o błędzie.
Czekamy na dziewczynkę. Tatuś zakochał się od tej pierwszej wiadomości, poprzedniej wizyty. Ja miałam jakieś mieszane uczucia, nie wiem czemu. Zawsze chciałam, żeby to synek był pierwszy. I uświadomiłam sobie, że przecież był. Nasz Igor, to był mój ukochany chłopiec. Nie ma Go z nami fizycznie, ale wiem, że Mały Aniołek dba teraz o swoją siostrzyczkę. Potrzebowałam po poprzedniej wizycie kilku godzin, aby to sobie poukładać, ale zakochałam się w mojej córeczce tak samo jak jej tatuś. I czekam z niecierpliwością, aż ją przytulę.
Młoda powoli trenuje kopniaki w moim brzuchu. Na badaniu też wierciła się niemożliwie. Ale jak kopie, to przynajmniej potwierdza swoją obecność, więc niech kopie, byle tylko było dobrze. To mój najważniejszy Skarb. Przed każdą wizytą denerwuję się niesamowicie, ale w domu chyba potrafię odpuścić. Już nawet pozwoliłam sobie na przygotowania. Zakupiłam kilka ubranek, zabieram się za zrobienie listy zakupów i organizujemy mały remont sypialni, aby powitać w niej małego człowieczka. Jestem szczęśliwa, najszczęśliwsza.
Nawiązując do posta o faktach i mitach ciążowych mogę powiedzieć, że u mnie te przewidujące płeć nie sprawdziły się w ogóle. Gdybym miała się tym wzorować wszystko wskazywałoby na chłopca.
Przed dzisiejszą wizytą zastanawiałam się co by było, gdyby lekarz powiedział, że to jednak chłopiec, bo przez ostatnie tygodnie zwariowałam na punkcie dziewczynki. Ale wiecie co? Cieszyłabym się tak samo. Zrozumiałam, że naprawdę nie jest to dla mnie istotne. Najważniejsze, żeby nie stracić tego szczęścia.
Kończę, bo mała denerwuje się na dźwięk stukania w klawiaturę. Jeszcze tylko 4 miesiące i będzie z NAMI :)

7 komentarzy:

  1. Tak bardzo cieszę się, że czujesz jej obecność i możesz cieszyć się jej przyjściem na świat w niedalekiej przyszłości. Naprawdę bardzo mocno trzymam kciuki za Waszą trójkę : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję 😘 ja też wierzę, że Wam i innym również się uda. Mocno trzymam kciuki i jestem z Wami <3 ;-)

      Usuń
  2. Ja również trzymam kciuki za to, żeby wszystko było dobrze:0)
    A będzie dobrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Musi być dobrze. Nie może już być inaczej.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jakoś ostatnio pochłonął mnie wir przygotowań i trochę spraw rodzinnych, więc nie miałam czasu nic nowego na blogu napisać.
      U nas wszystko dobrze. A do kolejnej wizyty zostało 1,5 tygodnia. Zobaczymy co się dowiemy, ale mam nadzieję że same pozytywy 😊

      Usuń