poniedziałek, 12 listopada 2018

Ekstra zmiana.

Wiki za chwilę skończy 7 miesięcy. A do mnie w pełni dotarło, że jestem mamą, że ją mam, że to wszystko to nie jest sen. Wiktoria coraz więcej rzeczy robi świadomie. Rozpoznaje nas, zaczyna się zawstydzać, kiedy zaczepia ją ktoś obcy. Ale to co wzbudziło we mnie niesamowite uczucie, to fakt głośnego śmiechu naszego dziecka. Nie wiedziałam, że to będzie takie wspaniałe. Dotychczas Wiki uśmiechała się, ale bezgłośnie, a od kilku dni udaje mi się rozbawić ją na tyle, że pojawia się "śmiech". Realny, prawdziwy, głośny śmiech. To naprawdę ekstra zmiana. Dziękuję, że dane mi jest tego doświadczyć i czekam no kolejne "nowości". 😍

12 komentarzy:

  1. Ekstra! 😍😍😍 Ja też nie mogę się doczekać takiego śmiechu, który wypełni nasze przysłowiowe 4 ściany 😊 Chociaż na razie i tak jest już dobrze, bo nasze ściany wypełnione są płaczem małej bezbronnej dzidzi i czasem jej jeszcze nieumiejętnym gaworzeniem 😉 Cudowne uczucie, bycie mamą to naprawdę super sprawa, cieszę się niezmiernie, że doczekałyśmy tego momentu i aż sama nam tego zazdroszczę 😀😀😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczekasz się i to szybciej niż się wydaje. Ja wspominałam ostatnio z mężem poród, a to już 7 miesięcy i moje dziecko zaczyna wcinać na obiad kopytka razem z nami, suchą bułkę itp. a dopiero była małym płaczącym noworodkiem, który ledwo widział na oczka i tylko mleko dawało ukojenie. 😉 ale faktycznie dom wypełniony dzieckiem to zupełnie inny dom. I tego nie da się opisać, to trzeba po prostu poczuć. ❤️

      Usuń
  2. Tak! To jest niesamowite... A ty stoisz i rechoczesz razem z nią, hahaha! Pamiętam... :-D
    Każdy etap przynosi coś nowego i to jest cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz. Stoję, patrzę, śmieję się i czekam na więcej. 😊

      Usuń
  3. Wiem, że się powtarzam, ale ten pierwszy rok, kiedy to dziecko w zasadzie potrafi zmienić się z dnia na dzień, jest po prostu niesamowity. Z takiego bezbronnego niemowlaczka, kiedy to za bardzo nawet nie widzi wyraźnie, zmienia się w ogarnięte dziecko, które staje się wspaniałym partnerem dla dorosłego. Ja wczoraj przytulam dziewczyny i kolejny raz pytam, która chce być moim niemowlaczkiem i założyć pieluszkę, bo mi się tęskni, to one uciekają ze śmiechem i mówią, że nie ma mowy :D Super przeczytać o Waszej Wiki i powrócić do tamtych czasów <3
    Jak dziewczynki były malutkie to nie mogłam doczekać się kolejnego etapu. I tak szybko minął ten czas, że aż szkoda, że nie trwało to dłużej. Choć akurat za pieluchami nie tęsknię ;) Może dlatego, że przez 2 lata trzeba było przewijać obie.

    P.S. Zdjęcie oryginalne, czy z netu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to naprawdę wszystko jest niesamowite 😍 nie myślałam nigdy, że rozwój małego człowieka może być tak fascynujący. I tak jak piszesz zaskakuje każdego dnia.
      Twoje dziewczynki, zapewne, jak wszystkie dzieci, szybko chcą być dorosłe, więc do pieluch się nie cofną 😉Chociaż akurat pieluchy to mogłabym już też porzucić, ale cała reszta niech tak szybko nie mija.
      A zdjęcie z internetu, ponieważ mój blog nie do końca i nie dla wszystkich jest anonimowy, a ponadto jakoś nie chcę tu zbyt dużo prywatności.
      Dzięki za komentarz. Pozdrawiam 😊

      Usuń
    2. Tak się domyśliłam, ale wolałam zapytać ;) Ja też nie wrzucam żadnych zdjęć, nie tylko z wiadomego powodu ;) Fanką ekshibicjonizmu nigdy nie byłam :D
      Z pieluchami to różnie, starsza była zainteresowana czymś innym i "nie miała czasu" siedzieć na nocniku, więc miała dopiero 2.5 roku kiedy się odpieluchowała, a młodsza wiadomo naśladuje siostrę, więc już jako 2 latek nosiła tylko majtaski. Na spokojnie.
      W sumie już takie roczne dziecko dąży do niezależności, więc kochana chłoń ile możesz <3
      Buziaki

      Usuń
  4. To jest piękny sen śniony na jawie! :-) Sam od lat marzę o swoim maleństwie... Oj, bo się rozkleję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie dziecko jest kimś niesamowitym, kiedy pojawia się w naszym życiu 😊
      Tylko droga do niego usłana różami nie była, trzeba było poczekać, powalczyć.
      Wszystko przed Tobą.

      Usuń
  5. Każdy etap w rozwoju dziecka jest niesamowity. Ja przeżywam wszystko po raz drugi i nadal czekam z niecierpliwością na wszystko--śmiech, raczkowanie, chodzenie, pierwsze słowa... Dla rodziców to zawsze przeżycie i radość, bo wiemy, że nasze dzieci dobrze się rozwijają i stają się coraz bardziej samodzielne... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, każda pozytywna nowość daje poczucie bezpieczeństwa, że jest dobrze, że zdrowo. 😊
      Myślę że to za każdym razem jest przeżycie. W ogóle dziecko to jest cud i to naprawdę prawda 😍
      Również pozdrawiamy 😊

      Usuń