Co znajdziesz na blogu:

środa, 7 marca 2018

Ten lęk nigdy nie minie.

Wiedziałam, że ciąża po poronieniu nie będzie normalna, typowa, w pewnym zakresie beztroska. Jednak nie przypuszczałam, że psychicznie będą to tak trudne miesiące. Skojarzone z lękiem, obawą i ciągłym doszukiwaniem się potwierdzeń, że na pewno wszystko jest w porządku.
Myślałam, że kiedy będę miała za sobą pierwszy trymestr trochę będzie łatwiej. Nie było, wciąż bałam się tak samo. Kiedy pojawiły się ruchy dziecka również myślałam, że odpuszczę, ale nie. To nie daje o sobie zapomnieć. Nie można tego wymazać z pamięci. Dziś kolejna wizyta, a ja czuję się tak samo, jak przed każdą poprzednią. Cholerny lęk, co usłyszę. Zawsze tak samo się boję. Obawiam się, że czegoś nie zauważę, że coś pominę, a potem będzie za późno. Kiedy Wiktoria nie rusza się, przez dłuższą chwilę, czuję jak narasta we mnie niepokój i najgorsze, że nie wiem co robić. Stresuję się, że coś zlekceważę i że ją stracę. Kiedy rusza się intensywnie zawsze myślę, że może coś jej jest, a ja nie wiem co robić. W TV coraz częściej mowa o stratach, poronieniu. I fajnie, bo to ważne o tym mówić, ale ja to tak szybko wyłapuję i zaraz pojawia się niepewność, czy zrobiłam, robię wszystko, żeby było dobrze.
Czuję się fatalnie z moim panicznym strachem, ale to silniejsze ode mnie...
Zawsze chciałam mieć dwoje dzieci, ale teraz nie wiem czy zdecyduję się jeszcze raz. Na razie bardzo bardzo chcę, żeby Wiktoria przyszła na świat i dała Nam swój uśmiech, może to uspokoi mój lęk. W tej chwili wydaje mi się, że to nigdy nie minie...

P.S. Wizyta za nami. Pozytywna. Wiktoria ma się dobrze i grzecznie czeka na swój czas, aby zaszczycić nas swoją obecnością. Serduszko ❤ silne i zdrowe. Czekamy na Ciebie nasz Skarbie 😍

17 komentarzy:

  1. Cieszę się, że Twoja córeczka zdrowo rośnie :) jeszcze 2 wizyty ciążowe i będzie już z Wami.
    We mnie również jest strach, że coś przeoczę i wydarzy się najgorsze :( moja pani dr przy każdej wizycie przypomina mi, że mam tę ciążę traktować jak inne , zdrowe kobiety pomimo tego co przeszliśmy. Utwierdza mnie w przekonaniu, że wszystko jest dobrze i nie mam się poddawać czarnym myślom. Ale dokładnie rozumiem, co czujesz..są dni, gdy strach o ten Skarb jest silniejszy od tego, co podpowiada rozum.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Marysiu. I również cieszę się, że u Was wszystko dobrze.
    Mój lekarz także powtarza, że to co się wydarzyło to był bardzo przykry zbieg okoliczności, ale teraz jest dobrze i nie można się, aż tak bać. Mimo wszystko jednak czasami ciężko tak po prostu odpuścić.
    Zaplanowane mamy jeszcze trzy wizyty,ale ta ostatnia jest w terminie porodu, więc może już będziemy w szpitalu witać naszą kruszynkę. Już tak bardzo ją kocham 💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od wczoraj walczę z przeziębieniem (mam nadzieję,że to tylko przeziębienie) staram się nie wpadać w panikę jak to było przy podejrzeniu zapalenia pęcherza, ale strach się gdzieś czai i czekam, aż wybuchnie ze zdwojoną siłą ;) jeżeli jutro mi nie przejdzie, to wieczorem lecę do lekarza.
      Dobrze, że trafiłaś na takiego lekarza, takie słowa dużo dają. Ja również jestem przekonana, że to co się wydarzyło to tylko zły zbieg okoliczności. Teraz jest dobrze i tej myśli trzeba się trzymać:)

      Usuń
    2. Niestety pogoda nie sprzyja zdrowiu, ale to na pewno tylko przeziębienie. Nie martw się. I pamiętaj że w ciąży wolno przejmować paracetamol i rutinoscorbin 😊

      Usuń
    3. Marysiu- przede wszystkim kocyk, kołderka i wypocznek. Herbatka lub woda z miodem, cytryną i jesli masz w zasięgu to sok z czarnego bzu, lub malinowy. Mleko z czosnkiem, ogólnie czosnek, warto zrobić sobie syrop z cebuli- brzmi okropnie ale nie jest takie straszne :) To są sposoby mojej babci, które bardzo często ratowały mnie z opresji (jeszcze przed ciążą). Weź sobie też witaminę C. A jak będziesz czuła, że jest gorzej to nie zwlekaj z wizytą u lekarza, bo lepiej zdusić sprawę w zarodku niż pozwolić jej się rozwinąć.

      Usuń
    4. Dziękuję dziewczyny za wszystkie rady, teraz każda dobra myśl na wagę złota;) spróbuję jeszcze tego mleka z czosnkiem i cebulowego syropu bo tego jeszcze nie brałam. O ile to tylko wirus , to powinno przejść, gorzej jeśli to bakteria, wtedy będzie potrzebny antybiotyk. Nie chcę znowu siać paniki, jest trochę lepiej, ale jeżeli jutro nadal będę odczuwać ból gardła, to lecę do lekarza.

      Usuń
    5. Marysiu i jak się czujesz?

      Usuń
    6. Jest już dużo lepiej, jestem prawie zdrowa, trochę kataru. Wszystko dzięki mojej pani dr, bo zadzwoniłam do niej i poradziła mi, co robić. Internista kazał mi czekać aż rozwinie się angina.Dobrze, że mam możliwość kontaktu z moją dr prowadząca..

      Usuń
    7. To dobrze 😊 faktycznie taki lekarz to Skarb, ja na swojego też mogę liczyć w każdej sytuacji. Czasem warto prowadzić ciążę prywatnie i czuć się bezpiecznie.
      Chociaż dziwi mnie podejście internisty, ale cóż mamy wielu świetnych lekarzy i wielu...nie dokończę zdania, żeby nikogo nie urazić, ale serce boli, że tych drugich jest więcej.

      Usuń
    8. A co Ci doradziła Twoja lekarka? Jeśli można spytać.

      Usuń
    9. Spray na gardło tantum verde i krople do nosa dla ciężarówek;) oczywiście w razie gorączki paracetamol. Po jednym dniu była odczuwalna poprawa,na drugi dzień ból gardła zniknął a teraz już praktycznie nie mam kataru. Internista nie pozwolił mi NICZEGO brać bo wszystko to chemia i może zaszkodzić natomiast moja dr była zdziwiona dlaczego ja się jeszcze nie lecze produktami z apteki. Gdyby nie ona, to teraz pewnie leżałabym niedotleniona, z zapchanym nosem i bólem gardła, bo te domowe sposoby nie pomagały mi.

      Usuń
    10. Naprawdę złe podejście internisty. Ja byłam przeziębiona na samym początku ciąży i byłam wtedy u rodzinnego. Nie powiedział mi nic, czego sama nie wiedziałam, ale nie zabronił brać leków.
      No nic...
      Super, że już lepiej i trzymajcie się 😊

      Usuń
  3. Sesi, przeżyłaś stratę Igorka, która sprawiła Wam wiele bólu i dała przykrą lekcję życia. To zrozumiałe, że się boisz. Każda z nas- niepłodna- boi się, że to zbyt piękne żeby było prawdziwe. Ale jest :) Teraz już nic nie będzie takie jak przedtem. Stajemy się matkami, które chyba już całe życie będą się bać o swoje dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy rodzic martwi się o dziecko, ale myślę, że u nas to będzie szczególne. Ja już wiem, jak wiele mogę stracić. Za dużo...

      Usuń
    2. Kobiety "po przejściach" rodząc dzieci doświadczają cudu i zdają sobie sprawę jak wielki to cud 💕

      Usuń
  4. Taki strach jest moim zdaniem jak najbardziej naturalnym zjawiskiem u osób, które kogoś straciły lub nigdy nie mogły mieć. Ważne tylko, aby nie pkpadać w panikę i nie stresować się za dużo. Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze i lada moment będziesz na oddziale ze swoją nowo narodzoną i zmaterializowaną miłością :)

    OdpowiedzUsuń